Gierdal: Zakaz prowadzenia tzw. terapii konwersyjnych można osiągnąć jedynie ustawą

Monika Rosa złożyła w Sejmie projekt ustawy zakazującej stosowania praktyk tzw. terapii konwersyjnych na osobach LGBT, które obiecują "zmianę orientacji seksualnej". Karolina Gierdal przekonuje, że zakaz terapii konwersyjnej ich prowadzenia można osiągnąć ustawą.

Trzeba skończyć z „terapiami konwersyjnymi”!

Monika Rosa złożyła w Sejmie projekt ustawy zakazującej stosowania praktyk tzw. terapii konwersyjnych na osobach LGBT, które obiecują „zmianę orientacji seksualnej”. Karolina Gierdal przekonuje, że zakaz terapii konwersyjnej ich prowadzenia można osiągnąć ustawą.

Nie mamy prawa regulującego zawód psychoterapeuty, więc nie można dopisać do takiej ustawy odpowiednich zapisów. Druga kwestia jest taka, że wiele prób zmiany orientacji seksualnej wydarza się poza gabinetami psychoterapii. Nie możemy jednak znowelizować kodeksu wykroczeń, bo wiele pojęć, których używamy, jest niezdefiniowanych w polskim prawie

– tłumaczy Gierdal.

Projekt definiuje ponadto pojęcia orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, ekspresji płciowej i uzgodnienia płci.

Głównie założenie ustawy jest następujące: osoby, które prowadzą praktyki konwersyjne, podlegają karze grzywny nie niższej niż tysiąc złotych. Taka sama kara przewidziana jest dla osób oferujących i reklamujących takie praktyki. Profesjonaliści (lekarze, psychologowie, pracownicy socjalni, pedagodzy) musieliby liczyć się z karą w wysokości 2 tys. złotych. – Nie tylko wyrządzają krzywdę pacjentom, ale posługują się do tego swoim autorytetem – tłumaczy Gierdal.

Przeczytaj całość na: krytykapolityczna.pl

Przeczytaj również