Tęczowe Maryjki – wszystko, co chcesz wiedzieć

Sprawa “Tęczowych Maryjek” to sprawa o obrazę uczuć religijnych przez Joannę Gzyrę-Iskander, Elżbietę Podleśną i Annę Prus, które w kwietniu 2019 roku rozkleiły w Płocku nalepki z przerobionym wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej - Madonna miała wpisaną w aureolę sześciokolorową tęczę, symbol osób LGBT. Sprawa zyskała rozgłos medialny w związku z zaangażowaniem Kai Godek, znanej działaczki, która włączyła się w proces jako oskarżyciel posiłkowy. 2 marca 2021 roku, po dwóch rozprawach, sąd ogłosił wyrok uniewinniający aktywistki.

Tęczowe Maryjki

Sprawa “Tęczowych Maryjek” to sprawa o obrazę uczuć religijnych przez Joannę Gzyrę-Iskander, Elżbietę Podleśną i Annę Prus, które w kwietniu 2019 roku rozkleiły w Płocku nalepki z przerobionym wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej – Madonna miała wpisaną w aureolę sześciokolorową tęczę, symbol osób LGBT. Sprawa zyskała rozgłos medialny w związku z zaangażowaniem Kai Godek, znanej działaczki, która włączyła się w proces jako oskarżyciel posiłkowy. 2 marca 2021 roku, po dwóch rozprawach, sąd ogłosił wyrok uniewinniający aktywistki. 

Tęczowe Maryjki – kalendarium sprawy

Tęczowa Maryjka - naklejka
for. KPC CC BY-SA 4.0
  • 20.04.2019 – informacja o grobie pańskim pojawia się w mediach społecznościowych
  • 26-27.04.2019 – na słupach, ławkach i na parafialnej tablicy ogłoszeń pojawiają się wizerunki Tęczowej Madonny oraz listy z nazwiskami biskupów, którzy kryli sprawców czynów pedofilnych
  • 06.05.2019 – policja zatrzymuje Elżbietę Podleśną; aktywistka zostaje przewieziona do Płocka na przesłuchanie
  • 09.05.2019 – Na płockiej komendzie dobrowolnie stawiają się Anna Prus i Joanna Gzyra-Iskander; jedna z nich zarzuty w tej sprawie usłyszy tego samego dnia, druga – rok później
  • 08.07.2019 – Sąd Rejonowy w Płocku orzeka, że zatrzymanie Elżbiety P. było niezasadne
  • 01.07.2020 – Prokuratura Rejonowa w Płocku informuje o postawieniu aktywistkom zarzutów z art. 196 KK.
  • 13.01.2021 – Pierwsza rozprawa aktywistek odbywa się w Sądzie Rejonowym w Płocku.
  • 17.02.2021 – Druga rozprawa aktywistek odbywa się w Sądzie Rejonowym w Płocku.
  • 02.03.2021 – Sąd ogłasza wyrok uniewinniający aktywistki. Oskarżyciele zapowiadają odwołanie.
  • 12.01.2022 – Sąd podtrzymuje wyrok uniewinniający, uznając odwołanie prokuratora i oskarżycieli posiłkowych za bezzasadne

Tęczowe Maryjki – historia

Wizerunek Tęczowej Madonny zyskał popularność po rozlepieniu go w Płocku w kwietniu 2019 roku, jednak historia samego przerobionego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej jest dłuższa. Wizerunek był wykorzystywany przez aktywistki już w październiku 2018 roku – wtedy zostały nim oblepione okolice warszawskich kościołów. Była to akcja protestu przeciwko oświadczeniu Komisji Wychowania Katolickiego KEP potępiającemu akcję “Tęczowy Piątek”. Akcja ta odbywa się cyklicznie i polega na prowadzeniu w szkołach zajęć i warsztatów antydyskryminacyjnych i wspierających uczniów i uczennice LGBT. 

Tęczowe Maryjki – Płock

Pod koniec kwietnia 2019 roku trzy aktywistki: Joanna Gzyra-Iskander, Elżbieta Podleśna oraz Anna Prus rozlepiły w centrum Płocka wizerunek Maryi z tęczą w aureoli. Zrobiły to w reakcji na instalację grobu pańskiego w pobliskim kościele pod wezwaniem św. Dominika. Przedstawiała ona “gender” i “LGBT” jako grzechy, zrównując te pojęcia z agresją, pychą, kłamstwem czy nałogami. Jak podkreślały same aktywistki, chciały stanąć w obronie osób LGBT i wyrazić swoją solidarność z nimi. 

Świadomie przyjechałam do Płocka, aby stanąć po stronie osób szykanowanych. Ja ten czyn rozumiem jako swój obowiązek.

Elżbieta Podleśna

Tęczowe Maryjki – początek sprawy

Już w dniu pojawienia się Tęczowych Maryjek w Płocku ówczesny szef MSWiA Joachim Brudziński zapowiedział, że sprawą zajmie się policja. Także wtedy Kaja Godek, znana działaczka pro-life, włączyła się w sprawę, nazywając wizerunek profanacją, a samą akcję “agresją LGBT i GW”. W późniejszym czasie Kaja Godek została oskarżycielem posiłkowym w sprawie o obrazę uczuć religijnych wytoczoną aktywistkom, które rozkleiły plakaty. 

O sprawie “Matki Boskiej Tęczochowskiej” stało się głośno, gdy 6 maja 2019 roku o szóstej ranem policja weszła do mieszkania Elżbiety Podleśnej szukając wydruków z Tęczową Maryją i innych dowodów w sprawie. Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie, zabezpieczyli wszystkie elektroniczne nośniki danych, a aktywistkę wywieźli do Płocka na przesłuchanie. Po interwencji prawnika została ona zwolniona do domu. Już dwa miesiące później Sąd Rejonowy w Płocku uznał zatrzymanie  Elżbiety Podleśnej za niezasadne. Kilka dni po zatrzymaniu Podleśnej na policję dobrowolnie zgłosiły się dwie inne zaangażowane w sprawę aktywistki: Anna Prus i Joanna Gzyra-Iskander.

Po trwającym ponad rok śledztwie (w lipcu 2020 roku) prokuratura oskarżyła trzy aktywistki o obrazę uczuć religijnych z art. 196 Kodeksu Karnego. Oskarżycielami posiłkowymi w tej sprawie zostali ks. Tadeusz Łebkowski, proboszcz parafii św. Dominika w Płocku oraz Kaja Godek, znana działaczka.

Tęczowe Maryjki – przebieg sprawy

Elżbieta Podleśna i Anna Prus na ławie sądowej procesu o Tęczowe Maryjki
Anna Prus i Elżbieta Podleśna © fot. Agata Kubis / Oko.press

Pierwsza rozprawa oskarżonych aktywistek odbyła się przed Sądem Rejonowym w Płocku 13 stycznia 2021 roku. Aktywistki zostały przesłuchane – nie przyznały się do winy (obrazy uczuć religijnych), jednak wyjaśniły motywy swoich działań. Joanna Gzyra Iskander mówiła: – Zdecydowałyśmy się na akcję, żeby wyrazić solidarność z całą społecznością osób LGBT w Polsce. Z kolei Anna Prus tłumaczyła:

Do głowy by mi nie przyszło, że ten wizerunek [Matki Boskiej z aureolą w kolorach flagi LGBT – przyp.red.] może stanowić obrazę uczuć religijnych. Założyłam, że jedyne, co można zarzucić, to umieszczenie wlepek w jakimś miejscu bez czyjejś wiedzy i zgody. Z tego zdawałam sobie sprawę, ale działałam w stanie wyższej konieczności.

Podczas rozprawy zeznawalii również oskarżyciele posiłkowi: proboszcz Tadeusz Łebkowski oraz Kaja Godek. Ksiądz Łebkowski opowiedział o procesie powstania instalacji grobu pańskiego, a także o tym, dlaczego uważa kolorystykę LGBT i akty homoseksualne za obrazę Kościoła. Wtórowała mu Kaja Godek, nazywając zdarzenia z kwietnia 2019 r. atakiem homolobby na Kościół Katolicki. Obydwoje podkreślali szczególne znaczenie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej dla Polaków. 

Rozprawa z 13 stycznia 2021 roku nie przyniosła rozstrzygnięcia, dlatego też sędzia wyznaczyła termin kolejnej. Druga rozprawa oskarżonych aktywistek odbyła się przed (tym samym) Sądem Rejonowym w Płocku 17 lutego 2021 roku. Przesłuchano kolejnego świadka, a także zapoznano się z monitoringiem z miejskich kamer, który służył jako materiał dowodowy. Po przerwie troje oskarżycieli oraz troje obrońców wygłosiło mowy końcowe. 

Karolina Gierdal, reprezentująca oskarżone, przywołała w swojej mowie orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprawie występu grupy Pussy Riot – w 2012 roku pięć członkiń tej grupy muzycznej weszło do cerkwii i wykonało w niej utwór “Bogurodzico przegoń Putina”. Im także zarzucano obrazę uczuć religijnych. Zdaniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ograniczanie wolności może przybrać formę sankcji karnej tylko wówczas, gdy chodzi o podżeganie do nienawiści, nawoływanie do przemocy. W przypadku happeningu politycznego Pussy Riot Trybunał się tego nie dopatrzył. Zauważył za to, że kara może mieć efekt mrożący. „Ta sprawa jest bardzo podobna w wydźwięku do sprawy, z która się mierzymy” – przekonywała mec. Gierdal.

Mec. Marcin Pawelec-Jakowiecki, który także bronił aktywistek, skupił się na samym przepisie o obrazie uczuć religijnych. „Jest to chyba najbardziej kontrowersyjny przepis prawa karnego, pozostawia bardzo duże pole do interpretacji” – mówił. Wskazywał też, że prawo religijne opisujące grzechy nie jest równoważne prawu karnemu.

Trzeci obrońca, mec. Radosław Baszuk, jasno definiował rzeczywistą oś toczącego się sporu: – Nie o uczucia religijne w tej sprawie chodzi. Chodzi o spór, który toczy się od lat w przestrzeni publicznej, który tylko z założenia ma charakter aksjologiczny czy religijny, a jest tak naprawdę sporem o to, jak będziemy kształtować nasze życie publiczne, ład społeczny, wreszcie porządek społeczny.

Sędzina zakończyła rozprawę zapowiadając ogłoszenie wyroku na 2 marca 2021.

Sędzina Agnieszka Warchoł - Płock
Agnieszka Warchoł © fot. Agata Kubis / Oko.press

Tęczowe Maryjki – wyrok

Wyrok w sprawie “Matki Boskiej Tęczochowskiej” został ogłoszony 2 marca 2021 roku. Sąd orzekł, iż oskarżone aktywistki nie są winne obrazy uczuć religijnych. Dyskurs medialny szybko podjął ten wyrok jako rozstrzygnięcie, że tęcza nie obraża. Choć ten jednostkowy wyrok sądu dotyczy czynu popełnionego przez trzy aktywistki, które chciały zwrócić uwagę na sytuację osób LGBT w Polsce, a także na systemowe ukrywanie pedofilii w Kościele Rzymskokatolickim, może on dawać nadzieję na podobne rozstrzygnięcia w przyszłości. Podobne, czyli stawiające prawo do wypowiedzi na ważny społecznie temat nad ewentualną możliwość obrazy uczuć religijnych – a także uważne na trudną sytuację osób LGBT w Polsce, o której oskarżone wielokrotnie wspominały podczas procesu. W uzasadnieniu wyroku sąd wspomniał również o listach katolików, którzy pisali do sądu, gotowi zeznawać, iż nie obraża ich przerobienie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, a także rozwieszenie go w przestrzeni publicznej.

Tęczowe Maryjki – apelacje

Po ogłoszeniu wyroku oskarżyciele złożyli apelację, domagając się ponownego rozpatrzenia sprawy. W ocenie zaangażowanych obserwatorów miało to na celu jedynie przeciąganie sprawy. Reprezentująca aktywistki prawniczka Karolina Gierdal mówiła:

[…] homofobia i transfobia buzuje z tej apelacji. Postulaty równości przedstawione są jako spisek ciemnych sił. To charakterystyczne do osób kierujących się w życiu nienawiścią i uprzedzeniami. To wszystko już było i doprowadziło do strasznych rzeczy. Jest nadal z nami i niestety dalej będzie

Rozprawa apelacyjna odbyła się 12 stycznia 2022 roku. Sąd podtrzymał wyrok uniewinniający, argumentując, iż „oskarżenie nie dowiodło, że w pierwszej instancji nie uwzględniono dowodów lub źle przeprowadzono postępowanie”. Jeszcze przed rozprawą Karolina Gierdal zapowiadała, że “jeśli sąd drugiej instancji podtrzyma wyrok uniewinniający, to należy się liczyć z możliwością wniesienia kasacji przez Prokuratora Generalnego do Sądu Najwyższego”. 

W chwili publikacji tego tekstu podtrzymanie wyroku przez sąd drugiej instancji jest ostatnim rozstrzygnięciem w sprawie o obrazę uczuć religijnych poprzez rozwieszenie podobizn Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczą w aureoli.

Tęczowe Maryjki – odbiór społeczny

Sprawa Tęczowej Madonny była szeroko komentowana w mediach. Jej percepcja zależała od profilu ideowego prezentowanego przez wydawcę: podczas gdy portale katolickie i konserwatywne nazywały ją “sprawą o prześladowanie chrześcijan”, media liberalne i lewicowe pisały o “prześladowaniu aktywistek walczących o prawa człowieka”. 
Sprawa ta wzbudzała gorące emocje, jako jedna z pierwszych publicznych spraw karnych dotyczących starcia praw osób LGBT z Kościołem Katolickim, jego nauczaniem i przedstawicielami. 

Całej sprawie towarzyszyło hasło (a także hashtag) “tęcza nie obraża”. Wiele osób, w tym publicznych, wyrażało w ten sposób swoje poparcie dla czynu aktywistek i wzburzenie działaniami policji i prokuratury. Uwaga opinii publicznej skupiła się na samym przerobionym wizerunku Czarnej Madonny i na powiązaniu jej z kolorami flagi ruchu LGBT. Tę linię wytyczenia sporu mogły sugerować nie tylko pierwsze emocjonalne reakcje wzburzonych działaczy kościelnych, ale również zeznania oskarżycieli posiłkowych. Warto jednak zauważyć, że w toku rozprawy, zwłaszcza na etapie apelacji, linia oskarżenia zmieniła się z tej, która mówi, iż obraza wynika z umieszczenia barw tęczy LGBT na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej, na taką, która mówiła o umieszczeniu tudzież niewykluczeniu zamiaru umieszczenia wizerunku Maryi z Tęczą na przenośnej toalecie i koszu na śmieci.

Adwokat Karolina Gierdal na rozprawie w Płocku o Tęczową Maryjkę
Karolina Gierdal © fot. Agata Kubis / Oko.press

Tęcza nie obraża – nasza rola

Aktywistki przed sądem reprezentowało troje obrońców, w tym adwokatka Karolina Gierdal, założycielka Kancelarii Praw Człowieka. Po usłyszeniu wyroku uniewinniającego komentowała sprawę tak:

Dzisiaj usłyszeliśmy na sali sądowej bardzo ważne słowa, parafrazując: tęcza nie obraża. Symbol tęczy niesie ze sobą wyłącznie pozytywne skojarzenia dotyczące równości ludzi, ich przyrodzonej godności i jako taki, według sądu, nie może znieważać. Ze znieważeniem idzie w parze pogarda, w tym przypadku dla uczuć religijnych innych osób. Tej pogardy sąd się tutaj absolutnie nie dopatrzył, zwrócił również uwagę na to, że ta sprawa miała wyraźny kontekst społeczny. Sąd wprost określił postawienie słów «LGBT» obok listy grzechów jako homofobiczne i krzywdzące dla osób LGBT.

– Karolina Gierdal

Przeczytaj również